FIFAball: Pójdźmy na całość – grajmy tercjami!

FIFA eksperymentuje. Zamiast jednak szlifować – system podglądu i konsultacji dla sędziów – tworzy podwaliny jakiegoś zupełnie nowego sportu. W niedalekiej przyszłości z boisk zniknie bowiem rzut karny i czerwona kartka. Zastąpić je mają kary czasowe i – to już dedukcja – rzut wolny pośredni. Kwestią czasu są zmiany hokejowe i podział meczu na tercje. W takich chwilach rozważania niektórych klubów starej G14 o stworzeniu odpowiednika FIFA wydają się w pełni uzasadnione.

Mówią: potrzeba matką wynalazków. Ale, do diabła, czy naprawdę istnieje jakiś racjonalny powód, by rozważać aż tak radykalne zmiany? Rozważać… Ten etap jest już raczej za nami: FIFA swe plany bowiem wdrożyła – na razie tylko w amatorskich ligach holenderskich. A stąd – jak obrazuje przykład ośmiu sędziów – niedaleko na największe stadiony świata.

Niektórzy powiedzą: a jak było z podawaniem do bramkarza? Przecież to jakiś absurd – stwierdzą młodsi kibice. A co ze złotym golem? Zgoda, to wszystko prawda, ale obecny system kar – żółta i czerwona kartka – charakteryzuje futbol od ponad czterech dekad, sam w sobie jest już zmianą i – oprócz ukaranych – mało kto dotąd na niego narzekał. A karny? Choć sama jego idea w gruncie rzeczy mało ambitna – szanse bramkarza są przecież minimalne – na tyle wrosła w dyscyplinę, że ciężko mówić o futbolu bez goli z jedenastu metrów. I co niby miałoby je zastąpić? Pewnych rzeczy po prostu się nie rusza.

Obecny futbol – jego zasady – wydaje się w pełni optymalny. Byli już tacy, którzy – ze względu na upał – chcieli grać w Katarze tercjami… Pogoniono ich, jak ostatnich heretyków. Co prawda postęp zawdzięczamy niezadowolonym, a zalety kluczowych zmian odczuwamy zazwyczaj po latach. Wtedy też niezadowoleni urastają do rangi geniuszy-wizjonerów. Ale, ale! To nie jest postęp, lecz raczej cofanie się w rozwoju!

Kary czasowe stosuje się bowiem w ligach trampkarzy, czy żaków (co – z dzisiejszego punktu widzenia – jest zupełnie bez sensu: przeskok na dorosłe zasady staje się zdecydowanie trudniejszy). Trochę to nietypowe, że system – jak twierdzi FIFA – właściwszy, dotąd nie znalazł zastosowania na właściwym poziomie futbolu. System, który się z wiekiem porzuca, ma być nagle genialnym ulepszeniem. Aż tak długo wam to zajęło? Czerwona kartka zbyt dotkliwa? Za dekadę zmniejszycie boiska, bo za dużo biegania, za dwie – drużyny, bo przecież tłok.

Bądźmy poważni, jakie zalety płyną z kar czasowych? Jeden złamie drugiemu nogę, odczeka 10 minut, wejdzie i złamie ją kolejnemu. Arbiter będzie bezradny – jego rolę przejmie policja. To oczywiście delikatna nadinterpretacja, ale na chłopski rozum – tak to właśnie wygląda. W klarownych sytuacjach obrońcy będą jechać na sankach, byleby tylko zatrzymać przeciwnika. Bezsens. O karnym już nie wspominam… Może zastąpmy go rzutem do zawieszonego nad bramką kosza? W ogóle stwórzmy nową dyscyplinę – FIFAball, panowie z Zurychu będą mieli przerwę między wymyślaniem kolejnych bredni…

Rafał Hurkowski, Slow Foot

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: