Duński Suarez, poznański Bendtner. Nielsen – nowy skandalista Ekstraklasy?

Kiedy w kwietniu 2014 roku media podały, że napastnik reprezentacji Danii pogryzł policjanta, pierwsza myśl mogła być tylko jedna: Nicklas Bendtner. A tu psikus. Okazało się, że w Gangu Olsena nie tylko słynny Lord ma nierówno pod sufitem. To Nicki Bille Nielsen, wtedy snajper Rosenborga Trondheim. Jeśli Panowie kiedykolwiek wybiegną razem w ataku reprezentacji, śmiało będzie można zaryzykować tezę, że Dania ma najbardziej zwariowany duet napastników na świecie.

I teraz ten Nielsen trafił do Poznania. Dobrze. Tej lidze zdecydowanie brakuje kolorytu. Nie mamy swojego Balotellego, ani nawet Bartona. No bo chyba nie uznajemy za takiego Patryka Małeckiego? Piłkarze jak Nielsen dostarczają prasie „jedynki”, robią show, dzięki nim nigdy nie jest nudno. Tak jak nudno nie było w Wielkanoc 2014 roku, kiedy doszło do feralnego zdarzenia.

Nielsen ruszył z przyjaciółmi do rodzinnej Kopenhagi, wypił kilka piw i… po raz kolejny przekonaliśmy się, że alkohol nie jest dla wszystkich. Reprezentant Danii awanturował się z nieznajomymi, rozwalił parking dla rowerów, trenował kung fu z parkometrem, a potem już naprawdę – z policjantami. W końcu usadzony, obezwładniony gazem pieprzowym, w iście suarezowskim stylu rzucił się z zębami na funkcjonariusza. Prozac i kaftan? Skąd! To przecież policjanci byli zbyt agresywni i to Nielsen planował ich zaskarżyć!

Skończyło się tylko na pogróżkach; kariera Duńczyka w Rosenborgu też się wkrótce skończyła. Klub postawił warunki: idziesz do psychiatry, nie pijesz alkoholu, pozamiatasz przez trochę ulice Trondheim – potem wracasz do kadry. Za trudne – latem Nielsen był już we francuskim Evian. Rok później stanął przed sądem. Tym razem słynący z równie szalonych akcji Nicklas Bendtner odpadł w przedbiegach – Nielsenowi groziło… osiem lat pozbawienia wolności! Jak jednak wiadomo – piłkarzom wolno więcej. Skończyło się na 60 dniach więzienia w zawieszeniu i 80 godzinach prac społeczenych.

Dla Nielsena feralny wieczór w Kopenhadze to jednak deja vu. Podobną przygodę miał rok wcześniej w Oslo (można powiedzieć, że jest zmorą skandynawskich stolic?). Tym razem opluł barmana, rozbił kufel i tradycyjnie – awanturował się z nieznajomymi. Wspólnym mianownikiem jest też oczywiście alkohol. Kiedyś Duńczykowi tak bardzo chciało się pić, że podczas meczu podbiegł do kibica, wyrwał mu z rąk piwo i… wypił je sam! Jest absolutnie niepodrabialny. A oto jak się tłumaczy:

– Jeżeli chodzi o alkohol, to lubię czasem skosztować, ale na pewno nie mam z nim problemu. Nie jestem też agresywny i w pełni kontroluję swój temperament. Czasem tylko trochę się zdenerwuję i tak właśnie było w Kopenhadze.

Może zostawmy to bez komentarza.

Na liście grzeszków Nielsena jest też pobicie sędziego. Osiem lat temu puściły mu nerwy podczas jednego z meczów włoskiej Serie C – grał wtedy w mało znanym Lucchese. Zawsze jednak jakoś unikał konsekwencji. Były nimi zwykle grzywny, które stanowiły niewielką część jego tygodniowej wypłaty. Do tego też trzeba mieć talent.

Nicki Bille Nielsen to bez wątpienia bardzo kolorowa postać. Kolorowa również dosłownie…

Popularny serwis Bleacherreport.com uznał jego liczne tatuaże za jedne z najgorszych w świecie futbolu. „Co ma w głowie człowiek, który tatuuje sobie na brzuchu pistolet? Co ma głowie facet, którego tatuaże wyglądają jak namalowane flamastrem” – pytają dziennikarze. W puencie artykułu zostaje użyte słowo „klaun”.

A sportowo?

Rozegrał trzy mecze w reprezentacji Danii, swego czasu trafił do Villarrealu za dwa miliony euro, w Rayo Vallecano liczono, że zastąpi Diego Costę, potem znów za dwa miliony przeszedł do francuskiego Evian. Nie sprawdził się nigdzie, ale trochę poważnego futbolu liznął. Wystarczy na Ekstraklasę?

Jedno jest pewne: Liga będzie ciekawsza.

Rafał Hurkowski, Polsat Sport

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: