Niezwykły kuzyn Robbiego Keane’a – strzelił więcej goli niż on!

7 czerwca 2013 roku, Dublin. Irlandia podejmuje Wyspy Owcze w eliminacjach do mistrzostw świata, a jej najlepszy snajper w historii, 33-letni wtedy Robbie Keane, swój 126. mecz w narodowych barwach (również rekord) honoruje 57., 58., i 59. bramką. Dzień później – na nieco niższym szczeblu – swój dorobek bramkowy poprawił Jason Byrne. Kto to taki?

8 czerwca 2013 roku, Dublin. Bray Wanderers mierzy się ze stołecznym UCD na nizinach ligi irlandzkiej. Mecz kończy się hokejowym wynikiem 5:4 (dla Bray), a autorem czterech bramek zostaje 35-letni Jason Byrne. To jego trafienia numer 199, 200, 201 oraz 203 – drugi wynik w historii ligi… Obaj panowie są kuzynami.

To był wspaniały weekend dla naszej rodziny! Oglądałem wyczyn Robbiego na żywo, trochę kosztem własnego treningu (śmiech). Ale warto było – kuzyn to absolutna legenda futbolu i każdy w rodzinie jest z niego dumny. Co do mnie, hm, od dłuższego czasu planowałem dostać się do „Klubu 200”. To na pewno mój ogromny sukces, bo jestem przecież dopiero drugim piłkarzem, który przekroczył tę magiczną barierę. Nie wiem, czy uda mi się pobić rekord 235 trafień Brendana Bradleya, ale najważniejsze jest to, że strzelanie goli nadal mnie cieszy. Zamierzam robić to co najmniej tak długo jak Robbie – jeszcze jakieś pięć, sześć lat – mówił czterokrotny król strzelców ligi irlandzkiej (kolejny rekord).

Dziś Byrne ma 37 lat, 216 bramek na koncie i już całkiem otwarcie twierdzi, że wkrótce pobije wyczyn Bradleya. Założenie dość optymistyczne, zważając na to, że w obecnym sezonie – który wystartował co prawda 7 marca – zagrał zaledwie 18 minut… Nadal jest jednak ostatnim, który przekroczył barierę 200 bramek. Keane z kolei zapragnął przebić Miroslava Klose, którego 71 trafień dla Niemiec, jest trzecim wynikiem na świecie – zaraz po 84 golach Ferenca Puskasa i 75 bramkach Sandora Kocsisa z węgierskiej „Złotej jedenastki”. Po drodze ma jeszcze 68 goli Gerda Muellera i zrównać się z nim może już w niedzielę, o ile tylko powtórzy wyczyn z Dublina przeciwko Wyspom Owczym. Ale – o czym wszyscy dobrze wiemy – tak się nie stanie.

Najciekawszy jednak w całej tej historii jest fakt, że… Byrne strzelił więcej goli niż Keane! Na poziomie ligowym, oczywiście. Jason, jak wyżej, ma ich 216, Robbie – 213. Darujmy sobie może wyliczanie, w ilu i jak silnych ligach grał ten drugi, ile i jak ważnych bramek zdobył w europejskich pucharach – fakt jest faktem i na pewno powodem wielu rodzinnych przepychanek. Takich z przymrużeniem oka, wiadomo. Jeśli chodzi natomiast o kadrę, Byrne zagrał w niej dwukrotnie. Debiutował – co za przypadek – w kwietniu 2004 roku meczem z Polską (0:0). Wtedy akurat Keane’a zabrakło. Kolejna okazja dwa lata później – z Chile grali już razem. Robbie – 90 minut, Jason – 20. Polegli 0:1…

W każdym razie, rodzinna hegemonia trwa. Na dwóch różnych polach, właściwie w dwóch różnych światach. Ale w jednym kraju. „O dwóch takich, którzy skradli rekordy” – gdyby jakimś cudem panowie sprostali wyznaczonym celom, irlandzcy dziennikarze – choć temat na pozór zupełnie niszowy – mieliby materiał na całkiem fajną książkę. A chcą grać przecież jeszcze co najmniej dwa lata!

Rafał Hurkowski, Polsat Sport

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: