Acquafresca z „Biedronkami”?

Robert Acquafresca. Większość kibiców pamięta to nazwisko. Ilu to już selekcjonerów o niego walczyło? Leo Beenhakker, Stefan Majewski, nawet Franciszek Smuda coś tam próbował. Nie wyszło z tego nic, on kocha Włochy. Tyle że… Bez wzajemności.

– Teraz moje marzenia są skierowane na reprezentację Włoch. Ubranie tej koszulki jest niczym piękny sen, ale dlaczego miałbym go nie urzeczywistnić? – pytał w 2009 roku po przejściu do Atalanty Bergamo. Aż chciałoby się odpowiedzieć: „Robercie, może brakuje umiejętności?”. Sami zobaczcie, gdzie jest teraz.

Wiecie, właściwie już sami się pogubiliśmy, gdzie on był, a gdzie go nie było. No nic. Najnowsze doniesienia głoszą, że przeszedł do Bologny. Przeszedł z… No właśnie, tu już tak różowo nie jest. Wiadomo, że poprzedni sezon spędził w Cagliari, ale był tam tylko na wypożyczeniu. Więc klubem, który wziął pieniądze od Bologny jest… Genoa.

Te wszystkie włoskie wypożyczenia i współwłasności. Serio, można się pogubić. Ale Robert i tak jest wyjątkowy – od 2009 roku grał już w pięciu klubach. Żeby było ciekawiej: do każdego (oprócz Bologny) wracał minimum dwa razy! Jedynym transferem definitywnym był ten z Interu Mediolan do Genovy, a potem już tylko same wypożyczenia i powroty. Może Robert to taki „Ebi” – nie może się dogadać z kolegami i po pół roku go wypieprzają gdzie indziej?

Z naszego punktu widzenia najważniejsze jest to, że nie zadebiutował jeszcze w reprezentacji Włoch. Nie jest piłkarzem wielkiego formatu i nigdy nie będzie. To taki bardziej ofensywnie usposobiony Ludovic Obraniak. Do „Squadra Azzurra” mu daleko. Czy nadal jest nam potrzebny? Zdecydowanie tak! Facet, który strzela osiem goli w sezonie Serie A, na Zachodzie może być traktowany jako jeden z wielu. Ale w Polsce…

Robert w przeciwieństwie do Sebastiana Boenischa i innych naturalizowanych, mówi po polsku. Dzięki takim jak on, nie byłby to zespół niemy. Bo sami zobaczcie, w jakim kierunku to wszystko zmierza. Powiedzmy, że na kadrze w jednym pokoju znaleźli się Patryk Małecki z Boenischem. „Mały” pyta: „To co, Seba, lecimy na panienki? A Seba robi wielkie oczy (bo nie rozumie) i nic nie odpowiada, przestraszony entuzjazmem kolegi. Wiadomo chyba jak Patryk by zareagował…

Robert nie wygląda na Polaka. To typowy Włoch z dobrą aparycją. Mieć takiego zawodnika w kadrze to też plus marketingowy. Wyobraźcie sobie: Acquafresca zamiast Smudy w reklamie Biedronki. Źle?

Acquafresca ma już 23 lata. To już nie talent, ale zawodnik w pełni ukształtowany. Trzeba go brać takim, jaki jest. Przyszły sezon pokaże. Nie dostanie powołania od Cesare Prandellego? Wtedy już głupotą byłoby nie przyjąć powołania z kraju Biedronek. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. A nam sam Robert Lewandowski nie wystarczy.

Rafał Hurkowski, Weszło

fot. Artur Andrzej

Reklamy

Tagi: , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: